Jak zbudować „markę osobistą” i czym ona w ogóle jest?

Nie rozumiem, co można mówić o budowaniu MARKI OSOBISTEJ w kursie za grube setki złotych. Nigdy nie jest też mówione CZYM w zasadzie jest ta mistyczna MARKA OSOBISTA, której KONIECZNIE potrzebujemy żeby stać się gwiazdą internetu zarabiającą kokosy za swoje produkty albo wstawienie zdjecia z kremem pod oczy jakiejś marki.

Pozwólcie mi streścić całe to kołczingowe pierdolenie:

Marka osobista to całkoształt tego, co sobą reprezentujesz w internecie oraz poza nim. Jakie wartości pokazujesz, co promujesz. Jak masz dramę za dramą, wychodzą na jak twoje kłamstwa i oszustwa, to ludzie będą cię tragicznie postrzegać i nie będą darzyć cię zaufaniem, wtedy masz chujową markę osobistą.

Jak jesteś trenerem od tworzenia marek osobistych i ciągle robisz motywacyjne rolki o tym, że wystarczy przestać scrollować i zaglądnąć do ciebie na profil, żeby zmienić swoje życie, to nie wiem jak w przypadku innych osób, ale w moich oczach też masz chujową markę osobistą, bo ani trochę ci nie ufam i wrzucam do szufladki z innymi scamerami specjalizującymi się w owijaniu w bawełnę i łowieniu jeleni.

Jeśli pokazujesz normalną wersję siebie, wrzucasz treści, które nikogo nie krzywdzą, dajesz od siebie jakąś merytorykę, ludzie pozytywnie cię kojarzą, wchodzisz z nimi w miłą, kulturalną interakcję, prezentujesz swoim zachowaniem przynajmniej tą podstawową ludzką przyzwoitość, to masz spoko markę osobistą. Wtedy jak zaczniesz coś sprzedawać albo promować to jest spore prawdopodobieństwo, że ludzie to kupią bo ci ufają. W sumie marka osobista mogłaby zostać określona synonimem zaufania, według mnie.

Nie wiem co jest w takich kursach. „Nie organizuj zagranicznego wyjazdu dla premium grupy twoich fanek i nie rób ich potem w uja, urywając kontakt i znikając z kasą”? „Nie twórz sklepu internetowego z gadżetami, których nie wysyłasz ludziom po zakupie i nie odpisujesz na maile”?

Zachowujesz się normalnie, wrzucasz normalne rzeczy, jest okej. Jeśli do tego wyjdą w trakcie jakieś fajne „znaki rozpoznawcze”, inside joke, z którymi ludzie cię kojarzą, to tym lepiej. Here you are, oto twoja silna marka osobista.

To tyle, 500 zł za szkolenie poproszę. Z fakturą będzie drożej.

Dodaj komentarz