Trzeba ROBIĆ RZECZY

Najsensowniejszym co możesz zrobić kiedy nie chce ci się robić rzeczy to… zrobić rzeczy.

Lubimy szybkie metody. Znaczy… metody, które ktoś nam naobiecywał że są szybkie a tak naprawdę to są najprawdopodobniej do niczego xD

Na przykład: diety cud nie istnieją. Musisz po prostu jeść w miarę zdrowe, zbilansowane posiłki a jeśli chcesz schudnąć, musisz być w deficycie kalorycznym.

Jeden magiczny trening nie istnieje. Musisz po prostu regularnie się ruszać, funkcjonalnie i ogólnorozwojowo. 

Jedna magiczna metoda planowania albo w ogóle ten jedyny planer, dzięki któremu zorganizujesz swoje życie i tym razem się uda – też nie istnieje.

To znaczy… czasami może i jakimś zbiegiem okoliczności akurat faktycznie ogarniesz życie jak kupisz ten planer, ale przypomnij sobie dziesięć ostatnich kupionych przez siebie planerów? xd

Problemem nie jest to, że nie masz planera. O to chodzi — że my wcale nie potrzebujemy nowej metody. My potrzebujemy… po prostu ją zrobić. Tą rzecz, którą mamy do zrobienia.

Bo to nie brak motywacji jest problemem. Ani brak idealnego systemu organizacji. Żaden nie jest idealny. Problemem jest to, że my za każdym razem czekamy, aż będzie idealny moment. A idealny moment… też nie istnieje.

📌 Zamiast czekać aż “będziesz mieć energię” — zrób to zanim ta energia się zupełnie rozpuści w scrollowaniu “tylko przez 5 minut żeby chwilę odpocząć”.
📌 Zamiast kolejnego planowania “od poniedziałku” — zrób jedną mikro rzecz teraz. Nawet 15 minut porozciągania się na macie w domu to już jakiś ruch. 

Nie musisz mieć natchnienia, weny, świeczki zapachowej, playlisty do skupienia, nowego planera i tasków zakreślonych najładniejszymi kolorami zakreślaczy żeby ogarnąć zaległe dokumenty, ani maty tej top zagranicznej firmy i setu sportowego z najnowszej kolekcji za pół wypłaty żeby zrobić trening, ani butów do biegania z idealnie wyprofilowaną podeszwą i innowacyjnym systemem amortyzacyjnym, żeby wyjść na krótki spacer. 

Wystarczy, że zrobisz jedną rzecz, którą masz do zrobienia. A potem drugą. A potem… nagle okaże się, że to działa.

Więc… zamiast scrollować dalej, może po prostu… zrób tę rzecz?

Dodaj komentarz